świat prze d stawiony w mediach
Blog > Komentarze do wpisu
Do Sz. P. Romualda Szeremietiewa

Zdanie z mojego poprzedniego wpisu skomentował Romuald Szeremietiew wiceminister MON w rządzie Jerzego Buzka.

Napisałem: A co robi dziś minister Widzyk lub wojewoda Kempski? A Szeremietiew wiceminister MON co budował się za łapówki? Nie są to sukcesy wolnych mediów tylko nagonka układu?

Pan Szeremietiew pisze: Urzad Skarbowy stwierdził, że miałem LEGALNIE kilkadziesiąt tys. PLN więcej niż wydałem na budowę domu, samochód etc.

Oraz: W końcu "śledczy" z Rzepki nagrody dostali, mnie skompromitowano i wdeptano w ziemię, a i Sz. Pan też może mną sobie pórko wytrzeć. Nie ulega wątpliwości, że mamy w Polsce "wolne media" i wszyscy zadowolenie - prawda?

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że mamy w Polsce wolne media- bez cudzysłowa, ale to inny temat. Reakcja Pana Szeremietiewa skłoniła mnie do myśli, że jest ofiarą wolnych mediów, lub po prostu ofiarą błędnej analizy układanki faktów dokonanej przez dziennikarzy- dla mnie, nie ukrywam, dziennikarzy znakomitych.

Pragnę zapewnić Pana Szeremietiewa, że gdybym spotkał się z Panem w cztery oczy nie mógłbym powiedzieć Panu: łapówkarz. Bo nigdy nie osiągnę absolutnej pewności o Pana przestępstwie, nawet w przypadku skazującego Pana wyroku sądowego, gdyby taki został wydany. Niestety pragnienie absolutnego przekonania wobec rzeczywistości ma skutki również odwrotne. Piszę to z przykrością jednak nigdy nie będę miał absolutnej pewności co do Pana uczciwości, nawet gdyby sąd Pana uwolnił od zarzutów. Sfera publiczna, właśnie z tego powodu- absolutnej niemożności osiągnięcia ideału- rządzi się prawami zastępczymi wobec wewnętrznych przekonań. I należy mieć pełną świadomość tego zastępstwa. Urząd Skarbowy może potwierdzać legalnośc dochodów na podstawie faktur, umów. A faktury mogą być wystawione za usługi wykonane, niewykonane, lub kosztujące mniej niż na fakturze. Przykro mi, że być może bliżej mi do nieufności i podejrzliwosći niż do wiary w ludzkie słowa. Mnie razi taka postawa zapiekłych lustratorów (vide K.Wyszkowski), których żaden wyrok sądu nigdy do niczego nie przekona bo dla nich przekonanie wewnętrzne stoi ponad wszystkie zasady społeczne. Teraz łapię się na takiej postawie wobec Pana, ale tak jest i piszę to co czuję, nic na to nie poradzę. Czuję również potrzebę zadania wielu pytań: dlaczego Pana doradca (czy inną funkcję pełnił?) Zbigniew Farmus uciekał z Polski (złapano go na statku w ostatniej chwili). Dlaczego inwestor zagraniczny twierdził, że farmus żadał łapówek w Pana imieniu? Skąd miał Pan tak wysokie dochody, gdy pełnił Pan funkcję rządową. Na pewno były legalne, ale z jakiego tytułu? Kto Pana wrobił w tą sprawę, jeśli jest Pan czysty? Zasady społeczne skłoniły równiez Pana partyjnych kolegów do potępienia Pana, a przez proces nie może Pan wrocić do polityki.

Mam tę słabość, że dopóki ktoś mówi jestem niewinny, ja chcę mu wierzyć. Dlatego moje zdanie powinno brzmieć: A Szeremietiew, o którym prasa pisała, że budował się za łapówki? Stawianie oskarżeń to jedno z trudniejszych zadan dziennikarzy- niestety konieczne w wolnym kraju. Nie mogą nie zdarzać się pomyłki. Pomyłki, które czasami zmieniają historię.

Problemem, który fascynuje odbiorców i producentów mediów jest właśnie wpływ mediów na opinię, ich siła rażenia, możliwość zmiany biegu wydarzeń, wynoszenia lub kompromitowania ludzi. Nie ulega wątpliwości, że wielu wynoszonych przez media na szczyty, nie zasługuje na to by z nich patrzeć na świat. Nie ulega wątpliwości, że wielu media strąciły do piekieł absolutnie (właśnie tak- absolutnie) niesprawiedliwie w wyniku błędnego wyroku rzadziej w wyniku złej woli. Nikt rozsądny nie zaneguje również tezy, że złożoności świata media nie są w stanie przedstawić, dlatego przestawiają świat na potrzeby techniki, możliwości percepcji odbiorców jak również na potrzeby przybliżenia szerokiej rzeszy ludzi skomplikowanych problemów. Tak jest. Tak będzie coraz bardziej. Boję się tego, a jednocześnie zachowuję optymizm- widoczne są przecież symptomy ofensywy dobrych mediów.

Pana Szeremietiewa przepraszam, niestety, przepraszam pod warunkiem, że jest niewinny. A tego nie wiem.

czwartek, 02 marca 2006, mediorzerca
Komentarze
Gość: Belek, rtr-2.core.lanet.net.pl
2006/03/02 20:04:46
"Pana Szeremietiewa przepraszam, niestety, przepraszam pod warunkiem, że jest niewinny. A tego nie wiem."

Zdanie godne człowieka bez honoru.
-
2006/03/03 09:33:09
to figura retoryczna honorowy panie! Intencja jest jasna - przepraszam jeśli jest niewinny. Rozumiem, że honorem jest nigdy nie przepraszać.
Czarno-biały świat, czarno biały telewizor.
-
2006/03/03 10:14:03
Chyba chodzilo o to, ze jak sie przeprasza to sie przeprasza a nie mowi "przepraszam ale nie przepraszam". Jak sie ma cos takiego powiedziec to juz lepiej zamknac dziob.
-
Gość: , xdsl-13739.wroclaw.dialog.net.pl
2006/03/03 11:27:32
tivoli masz rację. Mój rozum jest inny- chcę przeprosić jeśli jest ktoś niewinny. Więc piszę, że przeprszam pod warunkiem że. Pokazuję mój stosunek do sprawy- że piszę o niej nie mając stuprocentowej pewności co do faktów. Nie napiszę, że nigdy nie przeproszę bo to nieprawda. Przeproszę gdy się dowiem.
To skomplikowane- wiem. Rozumiem tych co nie rozumieją.
-
2006/03/03 11:53:27
[Przeproszę gdy się dowiem. ]

A nie lepiej nie oskarzac gdy sie nie wie? Moze lepiej wiedze zaprzegac juz przy oskarzaniu a nie dopiero przy przepraszaniu?
-
Gość: , xdsl-13739.wroclaw.dialog.net.pl
2006/03/03 12:30:58
ojej, oczywiście, że tak! czy w praktyce jest to możliwe? nie! czy fakty wskazujące na zło mają byc przemilczane bo nie ma się pewności? nie. I czasami fakty wskazywały zło, którego nie było, a czasami fakty wskazują zło które jest.
tivoli! nie pisz, że nie rozumiesz....
-
Gość: nieżyt, astropc16.ulb.ac.be
2006/03/10 23:44:01
Nie chodzi o to, zebys wydal R.Sz. certyfikat niewinnosci. Oskarzyles bez dowodow. Zdajesz sobie przeciez sprawe, ze obecna notka i krecenie "przepraszam, ale tak naprawde to nie wierze" to zadne przeprosiny. To dalsze podawanie w watpliwosc uczciwosci R.Sz. I nie ma to juz nic wspolnego z ewentualnymi dziennikarskimi pomylkami.
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/03/25 14:33:06
Andrzej Szeremietiew? A kto to ten Andrzej Szeremietiew, syn Ryszarda, byłego wiceministra obrony, czy może ojciec, brat?
-
2006/03/26 00:29:22
oczywiście Romuald. nie wiem skąd Andrzej- błędnik zawodzi
-
Gość: , apn-99-85.gprspla.plusgsm.pl
2006/04/15 15:23:25
"Czuję również potrzebę zadania wielu pytań: dlaczego Pana doradca (czy inną funkcję pełnił?) Zbigniew Farmus uciekał z Polski (złapano go na statku w ostatniej chwili). Dlaczego inwestor zagraniczny twierdził, że farmus żadał łapówek w Pana imieniu? Skąd miał Pan tak wysokie dochody, gdy pełnił Pan funkcję rządową. Na pewno były legalne, ale z jakiego tytułu? Kto Pana wrobił w tą sprawę, jeśli jest Pan czysty? Zasady społeczne skłoniły równiez Pana partyjnych kolegów do potępienia Pana, a przez proces nie może Pan wrocić do polityki."
Nie mogę odpowiadać na pytania bo TAJEMNICA - nie wiem co może być tajnego w tym, że kupiłem samochód, ale wym. spr. nie chce mnie zwolnić z obowiązku zachowania tajemnicy. Jednak postaram się jakoś Panu odpowiedzieć: polecam więc stronę
prawica.net/index.php?q=node/3073
Tam jest coś takiego:
"Oto nasze publikacje w tej sprawie: Ta sprawa przykład, jak media potrafią zniszczyć człowieka, który całe życie poświęcił dla Polski, a słabość trzeciej władzy uniemożliwia mu walkę o odzyskanie dobrego imienia.

Prawica.net podjęła tę sprawę, aby przywrócić Romualdowi Szeremietiewowi prawo do obrony swego dobrego imienia. Oczekujemy też, że media - będą odpowiedzialne za to, co publikują.

 Chodzi o coś więcej niż "GROM”
 Szeremietiew o bezpieczeństwie narodowym
 „Gazeta Polska” o sprawie Szeremietiewa
 Tekst o sprawie Szeremietiewa
 Prom „Rogalin” trafił na złom
 Szeremietiew odpowiada
 Marszałkowa i Kittel rękami Soleckiej
 Publikacje o "sprawie Szeremietiewa"
 Sprawa Romualda Szeremietiewa - Konfrontacja
 Sprawa Szeremietiewa
 Dług honorowy
 Sprawa Szeremietiewa - list do Ministra Ziobro
 Dziennikarskie święte krowy
 List do Ministra Ziobro złożony".
Pozdrawiam, jak rozumiem Pańską wypowiedź - "częściowo" uczciwy Szeremietiew.